strona główna > Artykuły i felietony > Moralitet przedświąteczny
Kanał RSS Kanał RSS | Ustaw jako startową | Dodaj do ulubionych
Katalog firmGaleriaForumOgłoszeniaPocztaSpołeczność
Dzisiaj jest Wtorek, 7 Lutego 2012 roku, Imieniny: Ryszarda, Teodora, Wilhelminy
Temp.: -10°C  Ciśn.: 1042 hPa  Wiatr: 12 km/h
zareklamuj sie u nas

Zostań fotoreporterem Augustow24.pl
Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz zdjęcia, nakręciłeś film bądź napisałeś ciekawy artykuł i chcesz go opublikować? Bądź pierwszy i napisz do nas!

Kontakt z redakcją:
E-mail: redakcja@augustow24.pl
Tel. 0 604 833 731
Tel./Fax: (0 86) 272 66 97


  • Kolejne szkoły zamknięte z powodu mrozu [AKTUALNA LISTA]
    Przedstawiamy listę zamkniętych placówek.
  • Będą promować ekologiczną żywność
    Augustowsko-Podlaskie Stowarzyszenie Eko-rolników, zrzeszające 2 tys. producentów, przystąpi do...
  • MIasto może otrzymać 13 mln zł dotacji. Wiemy co za nie powstanie
    Jest szansa, że augustowskie władze otrzymają z funduszy unijnych ponad 13 mln złotych na...
  • Ma dom i leśniczówkę. Czy to zgodne z prawem?
    Pracownik Nadleśnictwa Szczebra, choć ma własny dom, zajmuje też leśniczówkę. To wbrew prawu...
  • Sonda
    Czy jesteś za zwiększeniem wieku emerytalnego?





    Artykuły i felietony
    2009-12-24 05:08:23 Moralitet przedświąteczny

    Święta Bożego Narodzenia to najpiękniejszy i najbardziej wyczekiwany okres w ciągu 365 dni w roku. To czas magiczny - w zapomnienie odchodzą problemy szarości życia codziennego. Nie myślimy wówczas o uciążliwych opłatach i czekających na spłatę kredytach. Konflikty rodzinne idą w zapomnienie, ponieważ najważniejszy jest sam fakt otoczenia się najbliższymi osobami, z którymi poprzez serdeczne rozmowy podtrzymujemy tak ważną w rodzinie więź. W Boże Narodzenie czas się zatrzymuje. Na tym polega właśnie magia świąt. Przebywając w tej samej rzeczywistości przenosimy się w inną, tak dobrze znaną, a jednak tę piękniejszą, doskonalszą i spokojniejszą.
    Podsumowując wyobraźmy to sobie jeszcze raz: na zewnątrz osadzający się na gałęziach drzew śnieg rysuje nowe, cudowne w swym irracjonalizmie kształty, choinka wesoło migocze kolorowymi światełkami, łańcuchami i bombkami. Po całym domu roznoszą się zapachy potraw wigilijnych, w tle przygrywają kolędy przypominające o prawdziwym przesłaniu Świąt Narodzenia Pańskiego. Wyjmujemy z tajemniczego schowka prezenty i podpatrujemy, jakiej wielkości są podarunki czekające na nas pod świątecznym drzewkiem. Przy okazji zdajemy sobie sprawę z tego, że mamy całkiem dużą rodzinę. Dzielimy się opłatkiem, opowiadamy sobie tylko wesołe historie, wymieniamy się prezentami, śpiewamy kolędy… STOP.
    Autorka tego artykułu odbiegła od tematu. Zaczęła opisywać wigilię sprzed lat, nie skupiając się na obecnych realiach obchodzenia świąt Bożego Narodzenia. Oczywiście dla Polaków nadal jest to najważniejsza uroczystość w roku. Wciąż cieszymy się na myśl o nadchodzących świętach. Ciągle doceniamy jego rodzinny charakter, ubieramy choinkę, wymieniamy się prezentami i dbamy o uroczysty i życzliwy charakter wieczoru wigilijnego. Według najnowszych badań TNS OBOP wykonanych na zlecenie e-bay wynika, iż 47% Polaków najbardziej ceni sobie w Święcie Bożego Narodzenia możliwość wspólnego spędzenia go w rodzinnym gronie, 38% respondentów cieszy się na myśl wręczenia swoim bliskim prezentów. Nie jest więc źle. Szukam dziury w całym? Niezupełnie.
    Z tych samych badań dowiadujemy się dalej, iż 45 % Polaków okres świąteczny kojarzy ze stresem, a 40% respondentów przerażają świąteczne wydatki. Magię świąt niszczy codzienność związana z odwiecznym problemem poniesienia sporych kosztów poważnie nadszarpujących domowy budżet. Dla chwil odpoczynku i świętowania zapominamy o prawdziwym przesłaniu świąt na rzecz chęci pokazania się przed rodziną z jak najlepszej strony, biorąc niekiedy na ten cel pokaźne w sumach pożyczki. Dlatego też święta powoli, lecz niestety sukcesywnie tracą na tradycji na rzecz postępującej komercjalizacji. Reklamy w telewizji, radiu, Internecie, świąteczna muzyka – a to wszystko funkcjonujące na pełnych obrotach niczym sprawna maszyna w niecałe dwa tygodnie po Święcie Zmarłych oswaja nas z nadchodzącą uroczystością, co w efekcie, świadomie lub nie, obniża jej uroczystą rangę do stopnia wydarzeń powszednich.
    Święta Bożego Narodzenia nie są już takie jak kiedyś. Kościół, chcąc iść z duchem czasu zniósł post wigilijny, który był jednym z podstawowych wyznaczników tradycji tego wyjątkowego wieczoru. My sami czekamy na święta, bo nie musimy iść do pracy, dzieci do szkoły, studenci na uczelnię. Myli nam się prawdziwe przesłanie Bożego Narodzenia z rzeczywistością, od której tak bardzo chcemy się oderwać. A atmosfera świąteczna cierpi.
    Kolejnym niepokojącym czynnikiem są wyjazdy i spędzanie świąt w górach lub w innym, nawet egzotycznym kraju, organizując sobie tym samym drugi w ciągu roku urlop. Na święta wyjeżdżamy co prawda z rodziną, jednak wśród jej członków znajduje się zazwyczaj mąż i dzieci. Reszta zostaje w Polsce w oczekiwaniu na kartkę z pozdrowieniami. Najuroczystsze święto w roku staje się zaledwie pretekstem do spędzenia atrakcyjnego urlopu tylko z najbliższą rodziną oraz życzeniami i rybą w tle. Dowodem są zapchane rezerwacjami biura podróży i brak wolnych miejsc w pensjonatach w najatrakcyjniejszych turystycznie miejscowościach w Polsce. „Wolnych miejsc na okres świąteczny w Zakopanem brakuje już w listopadzie”- mówi Joanna Muszyńska, prezes systemu rezerwacji miejsc noclegowych online Dotbook.pl.
    Święta w galeriach handlowych są następną, niepokojącą tendencją w sposobie ich spędzania. Wspólnie zagospodarowany wolny czas, chociażby przy telewizorze obok choinki z całą rodziną przy cieście i rozgrzewającej herbatce zastępuje film rodzinny w kinie, który zawsze można obejrzeć w innym terminie. Poza tym czujemy niewyjaśnioną, lecz podświadomą potrzebę zaprezentowania się nieznanym klientom galerii w odświętnych strojach. Mamy nadzieję na spotkanie sąsiada lub koleżanki z pracy jako obiektu do nowych plotek. Oglądamy pięknie przybrane wystawy sklepowe zastanawiając się, czemu my nie wpadliśmy na taki sposób przystrojenia choinki. Do tego znów wydajemy niepotrzebne pieniądze na pięknie, świątecznie opakowane produkty, bez których moglibyśmy się obyć, a ich producenci znów zyskują. Machina świąteczna działa prężnie wciągając nas w swoje mechanizmy jako napęd doskonałego bożonarodzeniowego przemysłu.
    Postęp XXI wieku, czy zbytnia komercjalizacja i reforma obyczajowa związana z poprawą materialną Polaków? A może naturalna ewolucja charakteru Świąt Narodzenia Pańskiego? Boże Narodzenie to święto przede wszystkim duchowe, więc ocena zależy od naszego sumienia.

     

    Beata Kowalska

    Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

    2010-01-08 16:12:12 | mazzarot
    Droga Pani Roxi! Celowo podałem adres swego maila, aby ktoś mógł napisać do mnie. Zachęcam więc do wspólnej rozmowy. Zapewne przysporzy to obopólnych korzyści. Bardzo lubię bowiem rozmawiać z osobami duchownymi i nie tylko.
    2010-01-04 11:08:36 | Roxi
    Panie Mazzarot! A czy Pan chce podobać się Bogu? Jaki jest cel pisania przez Pana tego komentarza? Czy pragnie Pan w ten sposób przybliżyć ludziom Chrystusa? A może zasiać w ich sercach ziarno niepewności wobec Kościoła, wobec Słowa, które staje się Ciałem? Czy, podążając Pana tokiem myślenia, nie dojdziemy do paradoksu, w którym stwierdzimy, że wiemy co prawda bardzo dokładnie jak Jezus umarł, ale wciąż nie mamy pewności, że w ogóle kiedykolwiek istniał? Ani narodziny Największego spośród ludzi, ani jego śmierć, nie miałyby sensu bez Zmartwychwstania Chrystusa- właśnie tego jednego, konkretnego Człowieka, dlatego tym bardziej powinniśmy pamiętać o wszystkim, co wiąże się z Jego życiem, nauką, śmiercią i Zmartwychwstaniem. Pan zapewne też obchodzi Święta Bożego Narodzenia- jeśli nie pobożnie (czyli po Bożemu), to szerokim łukiem. Każdy ma swoje sposoby na ubogacenie tego świętego czasu, bo każdy ma wolną wolę. Pan też. Żegnam ozięble, zgodnie z treścią Pana komentarza.
    2009-12-30 13:48:32 | mazzarot@o2.pl
    BOŻE NARODZENIE — ŚWIĘTO NIEZNANE PIERWSZYM CHRZEŚCIJANOM Rzekomo upamiętnia ono narodziny Jezusa Chrystusa i jest uznawane prawie przez każdą religię, która podaje się za chrześcijańską. A jednak nic nie wskazuje, że obchodzili je naśladowcy Jezusa z I wieku. W książce poświęconej początkom różnych popularnych zwyczajów napisano: „Brzmi to wręcz niewiarygodnie, ale jest udowodnionym faktem, że przez pierwsze trzysta lat istnienia chrześcijaństwa nie obchodzono Bożego Narodzenia i nawet nie interesowano się datą urodzin Jezusa” (Maria Ziółkowska, Szczodry wieczór, szczodry dzień). Choćby naśladowcy Jezusa znali dokładną datę jego narodzin, i tak nie czciliby jej rocznicy. Dlaczego? Ponieważ, jak nadmieniono w pewnej encyklopedii, pierwsi chrześcijanie „uważali świętowanie czyichkolwiek urodzin za obyczaj pogański” (The World Book Encyclopedia). Biblia wspomina tylko o dwóch uroczystościach urodzinowych. Urządzili je władcy, którzy nie wielbili Jedynego, Prawdziwego Boga Jahwe (Rodzaju 40:20; Marka 6:21). Starożytni świętowali też urodziny różnych pogańskich bóstw. Na przykład 24 maja Rzymianie obchodzili urodziny bogini Diany, a następnego dnia — boga światła słonecznego, Apolla. Tak więc urodziny miały związek z pogaństwem, nie z chrystianizmem. Chrześcijanie z I wieku nie obchodziliby urodzin Jezusa z jeszcze innej przyczyny. Zapewne wiedzieli, że świętowanie urodzin jest powiązane z przesądami. W starożytności wielu Greków i Rzymian wierzyło na przykład, że przy narodzinach człowieka obecny jest duch, który chroni go potem przez całe życie. „Ten duch zachowywał mistyczny związek z bogiem, w którego urodziny ów człowiek przyszedł na świat” — podano w książce omawiającej tradycje urodzinowe (Ralph i Adelin Lintonowie, The Lore of Birthdays). Jahwe bez wątpienia nie podobałyby się żadne zwyczaje, które by łączyły osobę Jezusa z przesądami (Izajasza 65:11, 12). Jak zatem doszło do tego, że tyle ludzi obchodzi Boże Narodzenie? Rocznicę narodzin Jezusa postanowiono obchodzić 25 grudnia dopiero po upływie kilku wieków od jego przyjścia na świat. Tak naprawdę jednak nie była to rocznica, gdyż wszystko wskazuje na to, że Jezus urodził się w październiku. Dlaczego więc wybrano taki termin? Widocznie dlatego, że niektórym rzekomym chrześcijanom chodziło o „uzgodnienie tej daty z rzymskim pogańskim świętem oznaczającym ‚narodziny niezwyciężonego słońca’” (Britannica — edycja polska). Zimą, gdy słońce wydawało się najsłabsze, poganie urządzali uroczystości mające skłonić je do powrotu z dalekiej wędrówki. Uważali, że to źródło ciepła i światła zaczyna powracać w dniu 25 grudnia. Aby przyciągnąć pogan, przejęto od nich to święto i nadano mu „chrześcijański” charakter. Pogańskie korzenie Bożego Narodzenia są znane od dawna. Z tego powodu w XVII-wiecznej Anglii i niektórych jej amerykańskich koloniach zakazano obchodzenia tego niebiblijnego święta. Każdy, kto w tym czasie nie poszedł do pracy, musiał zapłacić grzywnę. Szybko jednak stare zwyczaje odżyły, a nawet pojawiły się nowe. Boże Narodzenie znowu stało się popularne i w wielu krajach tak jest do dziś. Ale zarówno to święto, jak i inne uroczystości wyrosłe na gruncie kultów pogańskich — a więc związane z religią fałszywą — nie są uznawane przez tych, którzy pragną podobać się Bogu.
    Serwis komputerowy
    Polecamy: Augustowianie.pl | Augustów | APK Augustów | Augustów Przez Celownik ... | Alternatywny Augustów | Radio 5 | Radio Białystok | UKS Centrum Augustów | Oferty pracy | ODK Augustów | Repertuar kina | KP PSP Augustów | MOSiR | OSP Augustów | Szkolne Koło Caritas ACE | Augustowscy Patrioci | Dotacje UE zmieniają Augustowszczyznę | Aero-Augustów |
    Reklama | Współpraca | Prywatność | Regulamin Ogłoszeń | Regulamin Katalogu Firm | Regulamin Forum | Redakcja | Serwis Komputerowy


    UNITECH inż. Ruchlewicz; 19 200 Grajewo, ul. Konstytucji 3 Maja 2/1